Jasień – trzeci, pod względem wysokości, szczyt Beskidu Wyspowego. Ustępuje jedynie Ćwilinowi i Mogielicy, z jej wieżą widokową i podszczytową Polaną Stumorgową, które serwują fantastyczne widoki. Pozostając w cieniu królowej regionu, jest szczytem rzadziej odwiedzanym. Ale czy słusznie? Oceńcie sami poznając relację z mojego piątkowego spaceru na Jasień, oczywiście w towarzystwie wiernego Huga.
Przełęcz Przysłop
Spacer zaczynam w Rzekach, części wsi Lubomierz, gdzie przy drodze wojewódzkiej 968 znajduje się niewielki parking, tuż przy żółtym szlaku na Przełęczy Przysłop. Idąc tym szlakiem w kierunku południowo-zachodnim, można przez Gorc Troszacki, Kudłoń, Przełęcz Borek dojść na Turbacz i dalej, aż do Nowego Targu. Odcinek z Rzek na Turbacz biegnie terenem Gorczańskiego Parku Narodowego, dlatego też trasa ta jest niedostępna dla amatorów dogtrekkingu. Dostępny jest za to odcinek żółtego szlaku z Przełęczy Przysłop na Jasień, który wybieram. Kieruję się na północ i po minięciu kilku domów mam już taki widok. Patrząc od prawej: Kiczora Kamienicka i Wielki Wierch, a w oddali Mogielica ze Stumorgową Polaną. Wycieczki z psem w te miejsca opisuję we wcześniejszych relacjach.
Po przejściu 700 m ścieżka wchodzi do lasu i delikatnie pnie się w górę wzdłuż polany, na szczycie której czekają na nas atrakcje. Polana zalega na południowym stoku Myszycy.
Pierwsza z nich to niewielki drewniany domek Karolówka. Niestety nigdzie nie udało mi się znaleźć informacji, czy jest to czyjś domek na wyłączność, czy też z możliwością wynajęcia. Druga, to metalowe serce marki Zagórzańskie Dziedziny, wplecione pomiędzy dwie ławeczki, na których można przysiąść, by cieszyć oko widokiem na Gorce.
Zagórzańskie Dziedziny to marka dedykowana miłośnikom gór spragnionym natury i prostoty. Łączy przyrodę, tradycję, kulturę i sztukę Górali Zagórzańskich, zamieszkujących część Beskidu Wyspowego i północną część Gorców. Historyczną stolicą Zagórzan jest Mszana Dolna.
Przełęcz Przysłopek
Przed nami odcinek przez las, o długości ok. 1300 m prowadzący na Przełęcz Przysłopek, z widoczną na ostatnim planie Mogielicą.
Przysłopek to przełęcz położona pomiędzy Myszycą, z której właśnie schodzę, a Miznówką, na którą wejść zamierzam. Na przełęczy znajduje się kilka gospodarstw, do których zapewne należą łąki i zaorane o tej porze roku pola uprawne. Patrząc na wschód widzę Wielki Wierch i Kiczorę Kamienicką, patrząc w kierunku zachodnim – Luboń Wielki.
Grzbietem Jasienia
Rozglądając się na wszystkie strony świata ruszam dalej. Przede mną podejście na odcinku 2,4 km, o różnicy wzniesień wynoszącej niespełna 300 m. Tak na marginesie dodam, że trasa z Przełęczy Przysłop na Jasień, którą właśnie pokonuję z Hugo, łączy Gorce z Beskidem Wyspowym.
Z Przełęczy Przysłopek szlak prowadzi lasem, następnie wzdłuż polany Okolczyska, z której podchodzę na Miznówkę (968 m n.p.m.), niczym nie wyróżniający się szczyt. Mijamy kolejną polankę i wchodzimy w bukowy las wyściełany opadniętym listowiem.
Stąd już niecały kilometr do szczytu. Idę z Hugo szurając radośnie łapkami w suchych liściach. Po paru minutach jesteśmy na wyższym wierzchołku Jasienia (1062 m n.p.m.) – miejscu praktycznie całkowicie zalesionym i pozbawionym widoków.
Wyższym, ponieważ na północ od niego, w odległości ok. 400 m znajduje się drugi, niższy – Kutrzyca (1051 m n.p.m.), w stronę którego zmierzam.
Polana Skalne i jej walory
Pomiędzy wierzchołkami Jasienia rozciąga się Polana Skalne – jedna z większych polan Beskidu Wyspowego. Wchodząc na polanę, na wprost widać Mogielicę z jej halą - Polaną Stumorgową.
Podobnie jak wiele beskidzkich polan była niegdyś wypasana i okresowo koszona. Obecnie podziela razem z nimi los i ulega stopniowemu zarastaniu. Poza całymi połaciami borówki czarnej, pojawiają się także młode drzewka. W dolnej części hali znajduje się szałas Bacówka na Skalnem, będący wspomnieniem pasterskich czasów.
Przechodzę wzdłuż północno-zachodniej granicy hali na drugi wierzchołek – Kutrzycę. Poza tabliczką z nazwą szczytu znajduje się tu tablica informacyjna, kapliczka i ławeczka. Jednak zamiast ławeczki, wybieram ogrzaną listopadowym słońcem trawę, na której razem z Hugiem wygodnie się mościmy.
Popijając herbatkę, patrzę na Wielki Wierch i Kiczorę Kamienicką, którą łatwo rozpoznać po maszcie przekaźnikowym, Gorc i Lubań z ich wieżami widokowymi, pasma Magury Spiskiej i Pienin z Wysokimi Skałkami oraz na Pasmo Radziejowej w Beskidzie Sądeckim.
Przy dzisiejszej pogodzie i widoczności mam również szczęście podziwiać tatrzańskie szczyty, m.in. (patrząc od lewej) Kieżmarski Szczyt i Łomnicę, Durny Szczyt, Lodowy Szczyt, Gerlach, Kończystą, Rysy, aż po Mięguszowieckie Szczyty.
Poza wspaniałą panoramą, która jest niewątpliwym walorem Polany Skalne, ma ona jeszcze jeden atut – jest zupełnie pusta, a ja z Hugo jesteśmy jej jedynymi gośćmi. Podobnie było, gdy byłam tutaj z Mężem na spacerze z psami na początku marca.
Zejście na Przysłop
Niestety wszystko co dobre kiedyś musi się skończyć i pomalutku zaczynam się zbierać do powrotu. Choć tego nie lubię, schodzę dokładnie tą samą trasą, którą wychodziłam. Co prawda mogłabym zrobić jedną z dwóch pętelek: przez Krzystonów do Szczawy-Białe, albo przez Polanę Łąki i Polanę Folwarczną do Lubomierza, jednak w obydwu przypadkach czekałoby mnie kilkukilometrowe dreptanie z psem drogą 968 na Przełęcz Przysłop. Dlatego wybieram wariant najbardziej bezpieczny i rzucam ostatnie spojrzenie na Polanę Skalne.
Mijam właściwy wierzchołek Jasienia i dochodzę do miejsca, gdzie zaczyna się zielony szlak prowadzący m.in. przez Polanę Folwarczną, Ostrą do Mszany Dolnej. Tu skręcam w lewo i wchodzę w bukowy las, który wygląda już inaczej przy popołudniowym słońcu.
Mniej więcej w połowie drogi pomiędzy Miznówką a polaną Okolczyska, dostrzegam po prawej stronie niewielką polankę, którą przeoczyłam wcześniej. Przedzieram się przez kilka bezlistnych krzewów i oto mam widok na Pasma Babiej Góry i Policy.
Schodząc, zatrzymuję się jeszcze na moment w północnej części Okolczyska, skąd widać górujące nad Gorcami: Kieżmarski, Łomnicę i Durny Szczyt.
Mijam Przełęcz Przysłopek, zostawiam serce na polanie pod Myszycą i wracam z Hugo do domu.
Podsumowanie. W blasku Jasienia.
Spacer żółtym szlakiem z Przełęczy Przysłop na Jasień, z jego dwoma wierzchołkami i Polaną Skalne uważam za bardzo udany. Byłam w miejscu, gdzie Gorce łączą się z Beskidem Wyspowym, a tradycja i kultura Zagórzan z teraźniejszością. Jasień i jego Polana Skalne, .pozostająca według mnie w cieniu Mogielicy i Polany Stumorgowej, oferuje prawie te same fantastyczne widoki, którymi można napawać się w ciszy i spokoju. Piszę prawie, bo jednak widziane z ciut innej perspektywy.
Długość trasy, w obie strony, wynosi 11,4 km i jest bardzo łatwa do przejścia. Nie ma tu większych podejść, a nawet jeżeli ktoś odczuwałby lekkie zmęczenie, może odpocząć przystając na chwilkę na mijanych polanach. Trasa w sam raz na wycieczkę z małymi dziećmi, dla osób, które dopiero rozpoczynają przygodę z górami i oczywiście na spacer z psem.
Zobacz też

Bożonarodzeniowy Ćwilin
Świąteczny dzień w Beskidzie Wyspowym prowadzi nas z Jurkowa na Polanę Michurową. Śnieżny szlak wynagradza rozległą panoramą Tatr, Gorców, Beskidu Sądeckiego i Pasma Babiogórskiego.
Beskid Wyspowy8 kmŁatwaCzytaj
Panorama Beskidu Wyspowego
Spodziewałam się pięknych widoków, ale ta wycieczka przerosła oczekiwania. Jasień i Kutrzyca prowadzą przez Polanę Łąki i Polanę Skalne, z panoramą Beskidu Wyspowego, Gorców, Pienin, Tatr i Pasma Babiogórskiego.
Beskid Wyspowy9 kmŁatwa

