Przysłowie „kto rano wstaje…” ma wiele zakończeń. Ja dziś dopiszę kolejne: „ten idzie na Luboń” A idę na poranny spacer z Hugo, gdyż wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują, że marcowa pogoda zaskoczy nas dziś bardzo pozytywnie. A do tego możemy zrobić tak lubianą przeze mnie pętelkę!
Szlak zielony Rabka Zaryte – Schronisko PTTK Luboń Wielki
Spacer z Hugo zaczynam w Rabce Zaryte, gdzie zostawiam samochód na parkingu przy krajowej 28. Dosłownie parę metrów dalej jest wejście na zielony szlak, który poprowadzi nas na szczyt Lubonia Wielkiego. Po minięciu kilku domów, zza ogrodzeń których obszczekują nas psy, a właściwie Huga, wychodzimy na otwartą przestrzeń z widokiem na Luboń Wielki od południowej strony. Odwracając się – spoglądamy na Gorce.
Na szlaku, na skraju lasu mijamy malutkie kapliczki, charakterystyczne dla Beskidu Wyspowego.
Ruszamy spacerowym tempem pod górę, bo wszak na spacerze jesteśmy, drogą która prowadzi przez jodłowo-bukowy las. Zielonym szlakiem idziemy przez ok. 4,5km do skrzyżowania Pod Luboniem, gdzie dochodzi też szlak niebieski. Suma podejść na tym odcinku wynosi niespełna 460m. Ponieważ idziemy przez las nie możemy raczej liczyć na widoki zapierające dech w piersiach, co połowa wycieczki rekompensuje sobie zażywaniem kąpieli błotnych.
Ze skrzyżowania szlaków Pod Luboniem na jego szczyt jest już tylko kilometr do przejścia, więc ochoczo ruszamy dalej. Według mapy, czas na pokonanie odcinka zielonego szlaku z Rabki Zaryte do Schroniska PTTK Luboń Wielki wynosi 2h, nam zajął niespełna 75 minut i tak jak się spodziewałam, wita nas błękitne niebo.
Luboń Wielki
Luboń Wielki o wysokości 1022m.n.p.m. jest najwybitniejszym szczytem Beskidu Wyspowego, co w bardzo dużym uproszczeniu określa na ile szczyt wyróżnia się ze swojego otoczenia. A ten wyróżnia się na tyle, że przydomek „Wielki” został nadany w literaturze turystycznej dla odróżnienia go od innych szczytów o nazwie Luboń.
Na szczycie znajduje się Schronisko PTTK Luboń Wielki im. Stanisława Dunin-Borkowskiego, przy którym znajdują się stoły i ławki dla turystów, punkt meteorologiczny i radiowo-telewizyjna stacja nadawcza. Co ciekawe schronisko wybudowane zostało w 1931r., a w 2009r. wpisane do rejestru zabytków nieruchomych województwa małopolskiego. Ze szczytu rozciąga się widok na Beskid Wyspowy, z widocznym na pierwszym planie Szczeblem, wznoszącym się nad Przełęczą Glisne.
Luboń Wielki jest również początkiem lub końcem (zależy, od której strony zacznie się iść) Małego Szlaku Beskidzkiego, o długości 137km.
Poza zielonym i niebieskim szlakiem, od strony Rabki na Luboń można wejść jeszcze szlakiem żółtym, o którym parę słów za chwilkę oraz czerwonym z Przełęczy Glisne. Korzystamy z pięknej pogody, ja popijając kawę, Hugo przegryzając chrupy i obmyślam plan drogi powrotnej. A dlaczego?
Rezerwat przyrody nieożywionej Luboń Wielki
Szlak żółty z Lubonia do Rabki o nazwie Perć Borkowskiego przebiega przez rezerwat przyrody nieożywionej, który został utworzony dla ochrony największego w Beskidzie Wyspowym osuwiska fliszowego z gołoborzem i ciekawymi formami geologicznymi, zwanymi Dziurawymi Turniami. Ponieważ jest to rezerwat, Hugo wejść tam nie może. Dlatego planuję obejść rezerwat od jego zachodniej strony, poza szlakiem. Na wysokości ok. 950 m.n.p.m. Hugo dostaje zadanie pilnowania patyka, a ja szybciutko podążam w stronę Dziurawych Turni. Geologia na szlaku często robi wrażenie, również teraz!
Wracam po Hugo, z którym schodzę jeszcze poza szlakiem na wysokość ok. 850 m.n.p.m. Tu już jesteśmy w miejscu poniżej rezerwatu, co pozwala nam legalnie wejść na szlak żółty, którym pomału schodzimy na dół. Ścieżka podobnie, jak ta prowadzona szlakiem zielonym biegnie już teraz przez las, po wyjściu z którego roztacza się widok na Gorce.
Podsumowanie
Spacer, nie licząc dojazdów zajął nam ok. 3 godzin. Długość, gdybyśmy szli tak jak jest zaznaczone na mapie poniżej, czyli przez rezerwat wynosi 10km. My przeszliśmy odrobinę mniej. Ostatni 1,5km odcinek był zdecydowanie nieciekawy, ponieważ przebiegał wzdłuż „dwudziestki-ósemki”, na szczęście chodnikiem.
Perć Borkowskiego jest niewątpliwie najciekawszym szlakiem prowadzącym na Luboń Wielki. Jednak z uwagi na rezerwat nie jest w całości dostępna dla psiarzy. Jest również wymagająca dla osób, które chciałyby zdobyć szczyt z małymi dziećmi. Ale jak to w życiu – nie ma rzeczy niemożliwych!
Zobacz też

Bożonarodzeniowy Ćwilin
Świąteczny dzień w Beskidzie Wyspowym prowadzi nas z Jurkowa na Polanę Michurową. Śnieżny szlak wynagradza rozległą panoramą Tatr, Gorców, Beskidu Sądeckiego i Pasma Babiogórskiego.
Beskid Wyspowy8 kmŁatwaCzytaj
Panorama Beskidu Wyspowego
Spodziewałam się pięknych widoków, ale ta wycieczka przerosła oczekiwania. Jasień i Kutrzyca prowadzą przez Polanę Łąki i Polanę Skalne, z panoramą Beskidu Wyspowego, Gorców, Pienin, Tatr i Pasma Babiogórskiego.
Beskid Wyspowy9 kmŁatwa

