
Przysiółki, kapliczki i cisy Raciborskiego
Nie każda wycieczka musi prowadzić daleko ani wysoko. Czasem warto wybrać łagodne grzbiety, przysiółki i przydrożne kapliczki — miejsca, w których można odnieść wrażenie, że czas się zatrzymał.

Każdą wycieczkę przeszłam z psem i opisuję z własnej perspektywy — od krótkich spacerów po całodniowe,
a nawet kilkudniowe wędrówki.
To nie jest katalog tras, to moje realne doświadczenie z terenu.

Nie każda wycieczka musi prowadzić daleko ani wysoko. Czasem warto wybrać łagodne grzbiety, przysiółki i przydrożne kapliczki — miejsca, w których można odnieść wrażenie, że czas się zatrzymał.

Czasem górskie plany trzeba zmienić w jednej chwili. Wtedy szybko powstaje plan B — krótki spacer z Hugo na Koskową Górę w Beskidzie Makowskim, który jak zwykle urozmaicam po swojemu.

W deszczowym październikowym dniu ruszamy ze Stryszawy szukać złotej jesieni na Jałowcu. Pętla przez Halę Trzebuńską prowadzi spokojnymi szlakami Pasma Jałowieckiego, wśród mgieł, jesiennych kolorów i ciszy.

Jesienna pętla z Hugo przez Mędralową, Halę Mędralową i Magurkę pokazuje wyższe, bardziej widokowe oblicze Beskidu Makowskiego. Po drodze są hale, cisza, Babia Góra i trochę górskich emocji.