lubomir

Pasmo Lubomira i Łysiny. Poranny spacer z psem.

Posted by

·

Bliskie sąsiedztwo Beskidu Makowskiego sprawia, że poranny spacer z psem mogę troszkę urozmaicić wybierając jeden z przebiegających tam szlaków. Tym, co tak naprawdę determinuje mój wybór jest właściwie tylko czas, jaki mogę przeznaczyć rankiem danego dnia dla Huga. No, może jeszcze trochę pogoda. A ten dzisiejszy, jakim dysponuję podpowiada, że Pasmo Lubomira i Łysiny będzie w sam raz🙂

Z Lipnika na Lubomir – niekoniecznie najkrócej

Szybciutko, wczesnym rankiem przyjeżdżam z Hugo do Lipnika-Majdówki, gdzie na końcu drogi znajduje się parking, a tuż obok informacja o szlakach, m.in. o zielonym prowadzącym na Lubomir (1,8km). Ale tym – będę schodzić!

Zamiast zielonego wybieram szlak czarny na Suchą Polanę. Ponieważ szłam tędy z Hugo zimą wiem, że czekający nas dystans 2,4km pokonam szybciej niż w czasie podanym na tabliczce (1h). Ruszam dziarskim krokiem chłonąc zapach lasu i trele urzędującego już ptactwa.

Szlak prowadzi szutrową drogą, która przechodzi między innymi nad potokiem Lipnik, z wód którego korzysta Hugo.

Prawdę mówiąc, droga ta nie wyróżnia się niczym ciekawym, a jej największą atrakcję stanowi obumierająca brzoza, tzw. posusz, z licznymi otworami wydrążonymi przez dzięcioły.

No cóż, nie każda ścieżka musi zachwycać. Grunt, żeby doprowadziła nas do celu😉

Sucha Polana – historia, edukacja, biwak

A tym w pierwszej kolejności jest Sucha Polana (710 m n.p.m.), zwana też Równicą, położona na Przełęczy Suchej pomiędzy Łysiną a Kamiennikiem, którym spacerowaliśmy jesienią z naszymi psami. Polana jest węzłem szlaków turystycznych, miejscem biwakowym z wiatą turystyczną i możliwością rozpalenia ogniska (wyznaczone miejsca).

W jej północnej części, przy zejściu z Kamiennika Południowego, znajdują się tablice informacyjno-dydaktyczne,

a w części południowej, u podnóża Łysiny stoi ołtarz polowy z krzyżem i pamiątkową tablicą, otoczony dziesięcioma głazami, które symbolizują pamięć o oddziałach należących do zgrupowania partyzantów Łysina z 1944 roku. Sucha Polana w Paśmie Lubomira i Łysiny to idealne miejsce, by usiąść z dziećmi i przy słowach pieśni harcerskiej Płonie ognisko i szumią knieje…spróbować „wskrzesić bohaterski czas”. Osobiście uważam, że tak przekazywana wiedza szybciej zapada w pamięć, niż w szkolnych ławach, co też praktykowaliśmy na własnych dzieciach🙂

Przemierzam polanę wszerz i wzdłuż, bawiąc się z Hugo i szukając krokusów, ale te najwyraźniej przekwitły. W końcu to już prawie połowa maja, pełna soczystej zieleni!

Żółty szlak na Łysinę

Zabawa zabawą, ale czas iść dalej. Ruszam z Hugo żółtym szlakiem na Łysinę, który przechodzi po lewej stronie ołtarza polowego i w porównaniu do wcześniejszego odcinka zaczyna przypominać górski szlak.

Przed nami 800m podejścia o różnicy wzniesień 180m, które jest praktycznie nieodczuwalne gdy idzie się bukowym lasem, w którym unosi się zapach kwitnącej czeremchy. Cudownie.

Dosłownie po kilkunastu minutach dochodzimy do skrzyżowania szlaków na Łysinie, w tym dobrze nam znanego Małego Szlaku Beskidzkiego, oznaczonego kolorem czerwonym. Do samego szczytu Łysiny należy podejść kilka kroków dalej w kierunku, w którym spogląda Hugo.

Czerwony szlak na Lubomir

Do szczytu Lubomira pozostaje nam niespełna 1,5km, a że szlak podąża grzbietem Pasma Lubomira i Łysiny nie ma tu żadnych większych zejść, ani podejść. Ścieżka przypomina parkową aleję, przy której spotkać można ciemiężycę zieloną, podlegającą częściowej ochronie gatunkowej. Jest to roślina wysoce toksyczna, której nie należy dotykać gołymi rękoma, absolutnie nie pozwalać na kontakt dzieciom, ani zwierzętom. Te drugie instynktownie ciemiężycę omijają.

Po przejściu równego kilometra dochodzę z Hugo do praktycznie jedynego punktu widokowego dzisiejszego spaceru, u szczytu Spadzistej Polany. Roztacza się stąd widok na zabudowania Wiśniowej, Poznachowic i górującego nad nimi Grodziska (618 m n.p.pm.).

Jeszcze 300m czerwonym kolorem i wychodzimy na szczyt Lubomira, gdzie znajduje się obserwatorium astronomiczne, któremu więcej uwagi poświęcam w moim wcześniejszym wpisie: Lubomir na szybko

Na szczycie jesteśmy chwilkę, obchodząc budynek obserwatorium i poświęcając kilka minut na trening podstawowych komend posłuszeństwa, by następnie skierować kroki w stronę zielonego szlaku.

Lubomir-Lipnik, szlak zielony

Tabliczka przy parkingu informowała o wejściu na szczyt Lubomira zielonym szlakiem w 1,5h. Ja potrzebowałam mniej więcej tyle czasu na wejście trasą, którą przedstawiam we wpisie (4,6km). Teraz czas na powrót.

Ścieżka, która początkowo jest raczej wąska, stromsza i kamienista, z każdym metrem w dół wypłaszcza się i staje się coraz szersza, co pozwala na szybkie jej pokonanie.

W niespełna 2h odbyłam z Hugo bardzo fajny poranny spacer o długości 6,4km, który wyzwolił u nas mnóstwo endorfin. Zresztą tak staram się zaczynać każdy dzień: od wspólnego spaceru, nie zawsze w górach, czy porannej przebieżki.

Trasa, którą przedstawiam jest idealną na spacer w górach z dziećmi. Ustawione tablice edukacyjne pozwolą zapoznać małych turystów z otaczającą ich przyrodą i historią miejsca, w którym się znajdują. Warto wcześniej na stronie Obserwatorium Astronomicznego na Lubomirze sprawdzić w jakich terminach będzie otwarte dla turystów i jakie pokazy będą prowadzone, co pozwoli dodatkowo urozmaicić rodzinną wycieczkę. Serdecznie polecam🙂