
Zima na Gorcu
Z Zasadnego ruszamy na Gorc w zimowej scenerii. Im wyżej, tym więcej śniegu, a Gorc Kamienicki i wieża widokowa otwierają panoramy Tatr, Pienin i Beskidu Sądeckiego.

Każdą wycieczkę przeszłam z psem i opisuję z własnej perspektywy — od krótkich spacerów po całodniowe,
a nawet kilkudniowe wędrówki.
To nie jest katalog tras, to moje realne doświadczenie z terenu.

Z Zasadnego ruszamy na Gorc w zimowej scenerii. Im wyżej, tym więcej śniegu, a Gorc Kamienicki i wieża widokowa otwierają panoramy Tatr, Pienin i Beskidu Sądeckiego.

Jak pożegnać zimę na Turbaczu i przy okazji wyjść z jednym psem, a wrócić z trzema? Pętla z Obidowej przez Bukowinę Miejską, Turbacz i Obidowiec przynosi nie tylko śnieg i widoki, ale też niespodziewane towarzystwo.

Kiedy pogoda zmienia plany, wybieramy Turbacz od strony Przełęczy Knurowskiej. Trasa przez Kiczorę i Halę Długą pokazuje spokojniejsze, bardziej łagodne oblicze Gorców.

Zostawiamy mróz w Nowym Targu i z Kowańca ruszamy na Turbacz przez ośnieżone polany, by ponad morzem mgieł zobaczyć Tatry, Babią Górę i gorczańskie hale. A im wyżej, tym cieplej i bardziej magicznie.

Jesienne Gorce przemierzamy odcinkiem Głównego Szlaku Beskidzkiego z Krościenka do Rabki. Prawie 50 km przez Lubań, Kiczorę i Turbacz, z noclegiem w schronisku, mgłą, słońcem i porankiem nad Tatrami.