Kategoria: Beskid Makowski

  • Kamiennik i jego atrakcje

    Okres jesienny, pomimo coraz krótszego dnia, to cudowny czas na wędrówki bliższe i dalsze. Towarzyszące w tych wędrówkach: poranne mgły, kolory i promienie słońca na twarzy tworzą wyjątkowy klimat, w który warto – choćby na chwilę się zanurzyć. Tak było i tym razem, gdy wybraliśmy się z psami na przedpołudniowy spacer Masywem Kamiennika. Zielony szlak…

  • Mały Szlak Beskidzki z psem

    Mały Szlak Beskidzki z psem

    Idea przejścia Małego Szlaku Beskidzkiego z psem zrodziła mi się podczas porannego spaceru z Hugo z Glisnego na Luboń w Wielkanocną Niedzielę. Gdy pomysłem tym podzieliłam się w domu podczas świątecznego śniadania, Mąż postukał mi palcem po głowie, co tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że jest to myśl zacna. A że dwa razy się nie…

  • lubomir

    Lubomir na szybko

    Dzisiejsza wycieczka była tak spontaniczna i szybka, że przed 10 byłam już z Hugo z powrotem w domu. Nie wiem jak to jest, że tylko mnie budzą pierwsze promienie wschodzącego słońca, a wraz z nimi budzi się we mnie głód wyjścia. Nie wiem, jak to jest. Ale jest fajnie🙂 Schronisko PTTK na Kudłaczach Schronisko na…

  • Noworoczny Beskid Makowski

    Po upojnej nocy sylwestrowej, w czasie której szeptaliśmy psiakom do uszka, że jutro „policzymy się” z tymi co tak strzelają, nastał piękny dzień. Tak piękny, że grzechem byłoby nie wykorzystać go na fajny spacer. W obawie by nie utknąć w korkach na Zakopiance, wybraliśmy najbliższe nas Pasmo Lubomira i Łysiny w Beskidzie Makowskim. Pasmo Lubomira…

  • Góra Chełm. W poszukiwaniu zimy.

    Kilka dni temu wybrałam się z Hugo na poranny spacer na górę Chełm, wznoszącą się nad Myślenicami. To coś w rodzaju substytutu wycieczki, gdy dusza i serce by chciały wędrować, a rozum nakazuje oddać się pracy. Jednak zawsze te parę kroków pod górkę drogą oznakowaną szlakiem plus duża doza wyobraźni, której mi nie brakuje pozwala…

  • Na Kudłacze z kudłaczami

    Są dni kiedy nie mamy ochoty na kolejny poranny spacer z psami wokół domu ścieżkami, które przemierzamy dzień w dzień i znamy jak własną kieszeń. Nie ma też jednak czasu, by ruszyć gdzieś dalej na poszukiwanie i odkrywanie nowych miejsc. Wtedy idziemy na kompromis. Niewątpliwie takim porankiem był ostatni wtorek listopada… Gdy psiaki z apetytem…