lubomir

Lubomir na szybko

Posted by

·

Dzisiejsza wycieczka była tak spontaniczna i szybka, że przed 10 byłam już z Hugo z powrotem w domu. Nie wiem jak to jest, że tylko mnie budzą pierwsze promienie wschodzącego słońca, a wraz z nimi budzi się we mnie głód wyjścia. Nie wiem, jak to jest. Ale jest fajnie🙂

Schronisko PTTK na Kudłaczach

Schronisko na Kudłaczach położone jest w paśmie Lubomira i Łysiny i jest jednym z niewielu schronisk, w pobliże którego można podjechać samochodem. Dziś, wykorzystuję to skrupulatnie. Zostawiam samochód na parkingu, na którym znajduje się skrzyneczka na opłatę za parking, a dla tych, którzy gotówki nie noszą – informacja, jak opłacić postój BLIKiem, co też czynię. Od parkingu do terenu schroniska dzieli nas może 150-200m.

Schronisko PTTK na Kudłaczach

Pamiątkowe zdjęcie i wchodzę z Hugo na czerwony szlak, czyli Główny Szlak Beskidu Wyspowego (GSBW), który poprowadzi nas na szczyt Lubomira. Tu szybciutkie przypomnienie, co oznaczają poszczególne kolory szlaków górskich. Czerwonym oznacza się szlaki główne dla danego regionu, niebieskim – trasy dalekobieżne, zielonym – szlaki krótsze, prowadzące do charakterystycznych miejsc w regionie, żółtym – szlaki łącznikowe, a czarnym – szlaki dojściowe, czyli najkrótsza droga prowadząca do celu. Ja i Hugo przejdziemy fragmencik GSBW.

Pasmo Lubomira i Łysiny

Pasmo Lubomira i Łysiny należy do Beskidu Wyspowego, choć w literaturze turystycznej i na mapach często zaliczane jest do Beskidu Makowskiego. Najwyższymi jego szczytami są: Łysina (891m.n.p.m.) oraz Lubomir (904m.n.p.m.). Masyw Łysiny i Lubomira charakteryzuje się zboczami o niewielkim nachyleniu i praktycznie w całości zalesionymi. Dlatego też wędrując nim, nie należy nastawiać się na spektakularne widoki.

Po weekendowym ataku zimy pozostały niewielkie ślady, ale miejscami trzeba uważać na zdradliwą warstewkę lodu, która utrzymuje się jeszcze o poranku. Tak więc szybko, ale ostrożnie zdobywam z Hugo pierwszy ze szczytów – Łysinę. Na skrzyżowaniu szlaków znajduje się tabliczka z nawą szczytu, ale tak naprawdę by go zdobyć, trzeba podejść parę kroków dalej.

Lubomir

Nazwa Lubomir nadana została dopiero w 1932r. w uznaniu zasług księcia Kazimierza Lubomirskiego, który 10 lat wcześniej ofiarował domek myśliwski oraz 10ha lasu pod budowę obserwatorium astronomicznego. Przedtem funkcjonowała nazwa Łysina.

W 1922r., z inicjatywy prof. Tadeusza Banachiewicza (matematyka i astronoma) wybudowane zostało niewielkie obserwatorium astronomiczne, które zostało spalone przez Niemców w czasie II wojny światowej. W 2006r. rozpoczęto budowę nowego obserwatorium, które rok później otwarto.

Obserwatorium Astronomiczne im. Tadeusza Banachiewicza na Lubomirze jest jedynym obserwatorium w Polsce stale udostępnionym zwiedzającym. Miałam okazję zwiedzić obserwatorium kilka lat temu, będąc na rodzinnej wycieczce z Mężem i Dziećmi.

Lubomir zdobyty, a na jego szczycie znajduje się „Ławka Magdaleny”, na której oczywiście musiałam przysiąść🙂 Ławeczki na szczytach Beskidu Wyspowego zaczęły pojawiać się kilka lat temu z inicjatywy uczestników akcji Odkryj Beskid Wyspowy.

Wracamy prawie tą samą trasą, po drodze zatrzymując się na momencik i sesję zdjęciową w chyba jedynym miejscu widokowym, z widokiem na Księżą Górę.

A prawie dlatego, że na skrzyżowaniu szlaków na Łysinie wybieram szlak czarny, który biegnie równolegle do GSBW i prowadzi na Kudłacze. Dzięki temu udaje nam się „spotkać” pojedyncze krokusiki🙂 Bo oczywiście poza nimi nie spotykamy nikogo.

Według tabliczki zamieszczonej przy Schronisku na Kudłaczach, czas przejścia na Lubomir wynosi 1,5h. Ja z Hugo pokonałam trasę w obie strony w niespełna 100min. i raczej potraktowałam ją jak poranny spacer, niż wycieczkę, choć 10 pkt GOT do kolejnej odznaki wpadło🙂 Hugo raczej też się nie zmęczył, bo pierwsze co zrobił po powrocie to przyniósł piłeczkę do zabawy.

Ale zanim wrócimy ostatni rzut oka na teren schroniska i widok na Beskidy!