
Podróże samochodem z psami, zarówno te krótsze jak i dłuższe, niewiele się różnią od tych z małymi dziećmi.
W obydwu przypadkach należy zadbać o bezpieczeństwo wszystkich podróżujących, wziąć pod uwagę możliwość czy wręcz konieczność postoju w czasie jazdy, a dla pewności, że o niczym nie zapomnieliśmy – przygotować checklistę;)
Pies w samochodzie
Pies w samochodzie może podróżować na różne sposoby: na fotelu pasażera, na tylnej kanapie lub w bagażniku. Mianownik jest wspólny: bezpiecznie. Dla nas i dla psa.
Do przestrzeni bagażowej świetnie sprawdzą się transportery i klatki odpowiednio dobrane do wielkości psiaka lub kratka samochodowa i mata/pokrowiec do bagażnika. Fotel pasażera, czy tylną kanapę wymościć można specjalną matą ochronną, na której siada nasz czworonożny pasażer lub postawić fotelik-transporter, który podobnie jak psa przypinamy pasem bezpieczeństwa.
Jadąc za granicę, warto wcześniej sprawdzić jakie wymagania dotyczące przewozu psa są w kraju, do którego się wybieramy.
Daleko jeszcze?
W przypadku krótszych dystansów podróż mija szybko. Jednak gdy mamy do pokonania kilkaset kilometrów, nawet najbardziej zaprawiony w wojażach pies zaczyna się nudzić okazując swoje znużenie częstą zmianą pozycji lub popiskiwaniem. Warto wtedy zrobić przerwę w podróży, a dostępność bezpiecznych miejsc, w których możemy się zatrzymać jest coraz większa. Począwszy od stacji benzynowych, przez MOPy, po przydrożne karczmy i restauracje, które coraz częściej są psyjazne. Chwila na rozprostowanie nóg i łap przyda się każdemu!
Bagaż podręczny
Wybierając się z psem na jednodniową wycieczkę, czy w dalszą podróż trzeba spakować jego „klamoty”. Obowiązkowe wyposażenie to szelki/obroża, smycz, a dla niektórych także kaganiec. Książeczka zdrowia z aktualnymi szczepieniami lub paszport, gdy wybieramy się za granicę kraju. Jadąc na jeden dzień, np. w góry bierzemy butelkę z wodą, „suchy prowiant” oraz miseczkę. Zresztą taka składana miseczka przyda się zawsze w samochodzie. Na stacjach benzynowych wystawiane są co prawda miski z wodą dla psów, ale szczerze mówiąc przypomina to trochę picie „gruźliczanki” z saturatora:)
Jazda zaczyna się gdy jedziemy na dłużej, bo oprócz rzeczy wymienionych wcześniej trzeba pamiętać o ulubionych zabawkach, kocyku lub legowisku, a także podstawowej apteczce.