zima w górach z psem

Zima w górach z psem

Posted by

·

Zima w górach ma w sobie coś magicznego. Zaśnieżone szczyty, utopione w bieli doliny, uginające się pod ciężarem śnieżnej czapy choiny. Gdy dołączy do tego mróz i słońce, efekt jest oszałamiający. Takiego, wręcz mistycznego doznania, doświadczam wędrując z naszymi psami górskimi szlakami. A jak do takiej wędrówki się szykujemy, dowiecie się z opisu, do lektury którego zapraszam.

Jak wybrać trasę na zimową wędrówkę z psem?

Poza wspomnianą przeze mnie sferą sacrum zimowej scenerii, jest jeszcze ta druga – bardziej przyziemna: chłód i krótki dzień. Z tego też powodu planuję wycieczki kilkukilometrowe, które możemy przejść w kilka godzin, w mniejszym lub większym blasku słońca, jak np. z Jurkowa na Ćwilin w Beskidzie Wyspowym,

pętelkę z Zasadnego na Gorc,

czy wejście z Sidziny na Policę w Beskidzie Żywieckim.

Gdy planuję trasy dłuższe, kilkunastokilometrowe, wybieram szlaki, na których wiem, że znajduje się schronisko, do którego będę, czy będziemy mogli wejść z psami. Takimi schroniskami są, m.in. Schronisko PTTK na Turbaczu, na Hali Rysianka, na Hali Miziowej, na Przehybie czy na Polanie Chochołowskiej. Obecnie, coraz więcej schronisk „otwiera się” na czworonożnych turystów.

Co spakować do plecaka na zimowy spacer z psem?

Prawdę mówiąc, niewiele więcej niż to gdybyśmy szli sami. Dla mnie podstawowym wyposażeniem podczas zimowych wypadów są:

  • mapa – najlepiej laminowana, odporna na wilgoć; nie wyczerpuje się i działa bez zasięgu😉
  • w pełni naładowany telefon – przy niższych temperaturach szybciej się rozładuje, dlatego przy dłuższych wycieczkach warto pomyśleć o powerbanku, choć ten troszkę zwiększy wagę plecaka;
  • zapasowe rękawiczki/podgrzewane rękawiczki lub ogrzewacze do rąk i stóp;
  • czołówka/latarka, gdy wycieczka zapowiada się dłuższa;
  • koc/folia termiczna, czyli coś co waży kilka deko, a może się przydać w nieplanowanej sytuacji;
  • raczki turystyczne i kijki, jeżeli lubimy z nimi chodzić;
  • pas biodrowy do smyczy, jeżeli idziemy z kijkami;
  • termos z gorącą herbatą i ulubionymi dodatkami, batonik lub czekoladka – przynajmniej mam pewność, że się nie roztopi🙂 lub coś, co doda nam energii;
  • dla psów zawsze pakuję dodatkową porcję karmy i smaczków oraz butelkę z wodą i składane miseczki; samo podjadanie śniegu przez psa nie pozwoli mu w pełni ugasić pragnienia.

Po powrocie z zimowej wycieczki na nasze psy czeka domowy rosołek kolagenowy z warzywami gotowany na wołowych kościach szpikowych, którego dobrodziejstw nie zliczysz i wygodna kanapa!

W zgodzie z naturą

Zarówno Hugo (owczarek staroniemiecki), jak i Lucky (mieszaniec wilczarza irlandzkiego i owczarka południoworosyjskiego) pod okrywą włosową (sierścią) mają pokaźną warstwę podszerstka, który w naturalny sposób chroni ich przed zimnem oraz wilgocią w zimie i upałem w lecie. To najlepsza ochrona termoizolacyjna, w jaką wyposażyła ich natura!

Naszym zadaniem jest regularne jego wyczesywanie, by zapobiec tworzeniu się kołtunów, a dla psiaków to dodatkowa forma „pieszczoty”, choć Lucky jest mniej skory do takowych. Czasem zdarza się, że musimy pomóc psom w wyciągnięciu kulek śniegu, które zbijają się na podeszwach, pomiędzy poduszeczkami, ale to też zdarza się sporadycznie. Największym zimowym problemem psich łapek, z którym na szczęście nie spotkamy się na górskich szlakach, jest dyskomfort, czy wręcz ból wywoływany przez sól drogową. Aby go zminimalizować nakładamy na poduszeczki naszych podopiecznych pokaźną warstwę wazeliny.

Podsumowanie, czyli zanim wyjdziemy w góry

Turystyka zimowa z psem jest bardzo fajnym pomysłem na wspólne spędzanie czasu. Pamiętajmy jednak, że nawet ta sama trasa, którą pokonywaliśmy w miesiącach letnich, zimą wyglądać będzie zupełnie inaczej. Nie tylko pod względem widokowym. Czas potrzebny na jej pokonanie będzie dłuższy. A to z powodu grubej warstwy śniegu, a to oblodzenia, a to kilku warstw ubrań, które mogą ograniczać naszą mobilność.

Zanim jednak pójdziemy na wycieczkę, przede wszystkim obserwujmy psa i jego reakcję na zimno i na tej podstawie odpowiedzmy sobie na pytanie, czy ta forma aktywności jest dla niego odpowiednia. Może jednak wygodna kanapa i domowe ciepło sprawdzi się lepiej w te krótkie zimowe dni?