Spacer w Lesie Wolskim

Posted by

·

,

Nie zawsze trzeba jechać gdzieś daleko, by dobrze się bawić. Czasem wystarczy wyjść, by tuż za rogiem odkryć na nowo miejsca znane sprzed lat. Z dzieciństwa. I tak właśnie zrobiliśmy dzisiaj raniutko idąc z psami na spacer na krakowskie Bielany, a dokładniej do Lasu Wolskiego.

Bielańsko-Tyniecki Park Krajobrazowy

Bielańsko-Tyniecki Park Krajobrazowy utworzony został w 1981r. na zachodnich terenach Krakowa i dalej, w kierunku Skawiny i Czernichowa. Jest jednym z mniejszych parków krajobrazowych Małopolski, ale jego potencjał kulturowo-przyrodniczy jest ogromny. Nazwa Parku pochodzi od dwóch historycznych podkrakowskich obszarów: Bielan i Tyńca.

Dzisiejszy spacer zaczynamy na Bielanach, gdzie tuż przy Winnicy Srebrna Góra znajduje się duży parking, a nad nią góruje Klasztor oo. Kamedułów.

Ruszamy Aleją Wędrowników w stronę Polany Bielańskiej. Wzdłuż Alei ciągnie się rzeczona winnica, której strzeże św. Marcin – patron winiarzy.

Zanim jednak dojdziemy do Polany, wchodzimy na Srebrną Górę (320m.n.p.m.), gdzie znajduje się Klasztor Ojców Kamedułów na Bielanach wybudowany w pierwszej połowie XVII wieku. Nazywany również Eremem oo. Kamedułów z uwagi na prowadzony przez nich pustelniczy tryb życia i jest jednym z dwóch czynnych w Polsce. Drugi znajduje się w Bieniszewie koło Konina. Białe habity mnichów dały nazwę Bielanom.

Z uwagi na niezwykle surową regułę zakonu, zgodnie z którą m.in. kameduli żyją w pojedynczych pustelniach, spotykając się ze sobą jedynie podczas modlitw i kilka razy w roku na wspólnych posiłkach, drzwi klasztoru otwarte są dla mężczyzn w ściśle określonych godzinach, a kobiety mogą tu wejść jedynie 12 dni w roku.

Las Wolski

Dumając nad pustelniczym wyborem dochodzimy na Polanę Bielańską, na której czujemy się niczym w górach. Odchodzi z niej kilka szlaków, dzięki którym można przemierzyć wszerz i wzdłuż Las Wolski. Na samej polanie znajduje się kilka ławeczek i szałasów, gdzie można usiąść na chwilkę lub urządzić rodzinny piknik. Zresztą takich miejsc jest tu dużo więcej.

I tym razem wybieramy szlak czerwony, choć zdecydowanie krótszy niż ten ostatni (MSB, 137km) i podążamy w kierunku krakowskiego ogrodu zoologicznego.

Las Wolski jest jednym z największych terenów zielonych Krakowa. Jego powierzchnia wynosi 420ha, a sieć ścieżek spacerowych liczy łącznie ok. 40km. To miejsce znane wszystkim „krakusom”, zachęcające do rekreacji i aktywności na świeżym powietrzu, czyli mówiąc po naszemu: na polu🙂 Tak i my w promieniach porannego słońca, przemierzamy las.

W Lasku Wolskim, jak pisałam wcześniej, znajduje się kilka polan wypoczynkowych, w tym jedna z większych – Polana Juliusza Lea, ostatniego prezydenta autonomicznego Krakowa.

Stąd już kilka kroków, by Aleją Żubrową dojść do krakowskiego zoo.

Krakowski Ogród Zoologiczny

Krakowski Ogród Zoologiczny położony niemal w sercu Lasu Wolskiego, może nie należy do największych tego typu obiektów w kraju, ale jest niezwykle urokliwy nie tylko ze względu na swoje położenie. Na terenie zoo, poza roślinnością „leśną” nasadzonych jest mnóstwo różnorodnych roślin, dzięki którym śmiało można go nazwać ogrodem zoologiczno-botanicznym. Krakowskie zoo, rokrocznie było naszym stałym punktem rodzinnych spacerów z dziećmi, zwłaszcza w okresie wiosennym. Na przestrzeni lat obserwowaliśmy jak bardzo się zmieniało. Nie tylko modernizowano dotychczasowe klatki i wybiegi, ale budowano też nowe, dla nowych „mieszkańców”.

Krakowski Ogród Zoologiczny jest bardzo dobrze skomunikowany z miastem. Można się tu dostać nie tylko samochodem, który trzeba zostawić na jednym z parkingów poniżej, ale także komunikacją miejską. Kursujące tu autobusy linii 134 wyposażone są w bagażnik na rowery, co pozwala wielu cyklistom dostać się na leśne ścieżki rowerowe.

Kopiec Józefa Piłsudskiego

Mijamy zamknięte jeszcze o tej porze zoo i dalej podążając czerwonym szlakiem zmierzamy w kierunku Kopca Piłsudskiego.

Idąc zastanawiamy się o ile większe jest prawdopodobieństwo spotkania w Lesie Wolskim dzików w porównaniu do szlaków beskidzkich, które tak często przemierzamy? Po niespełna 10 minutach znamy już odpowiedź: o 1, czyli 100%! Aleję do Kopca przecięło nam liczące około 20 osobników stado pod czujnym okiem odyńca, który złowrogo spojrzał na nasze psy. Na szczęście staliśmy w bezpiecznej odległości, mocno trzymając Hugo i Lucky’ego.

Bezpiecznie docieramy do Kopca Józefa Piłsudskiego, zwanego również Kopcem Niepodległości, Kopcem Wolności czy Kopcem na Sowińcu – nazwa wzgórza, na którym został usypany w latach 1934-1937.

W kopcu znajduje się ziemia pochodząca ze wszystkich pól bitewnych, na których walczyli Polacy podczas Wielkiej Wojny. W 1941r. generalny gubernator Krakowa – Hans Frank wydał rozkaz „zrównania” kopca, jednak ten nie został wykonany.

Kopiec Piłsudskiego jest najwyższym spośród krakowskich kopców. Jego wysokość wynosi 35m, a ze szczytu roztacza się panorama na miasto i pobliskie miejscowości. Przy dobrej pogodzie widać także pasma Beskidów i Tatry.

Kopiec zdobyty, schodzimy🙂 Pomalutku zmierzamy w kierunku żółtego szlaku mając nadzieję, że tym razem nie spotkamy „dzikiej rodziny”😉 Mijamy skąpaną już w słońcu Polanę Bielańską i Aleją Wędrowników dochodzimy do miejsca, gdzie zaczynaliśmy spacer.

Bardzo przyjemny 2,5-godzinny spacer na dystansie 7km. Miło jest czasem powrócić do miejsc, które nie tylko są nieodległe, ale także są bliskie sercu i przywołują wspomnienia. Myślę, że każdy z nas ma właśnie takie miejsca🙂

Do dzisiejszego wpisu zamieszczam dwie mapki. Jedną, poglądową z lokalizacją Lasu Wolskiego w stosunku do Krakowa i drugą – już z konkretami, czyli trasa, którą przeszliśmy.