Jesienne impresje na Hali Krupowej

Posted by

·

Połowa października to czas, w którym rozkoszować się można piękną, złotą jesienią. Czas, w którym promienie słońca flirtują z kroplami rosy na trawie przenikając między drzewami w czerwono-złocistych sukniach muskanych jedynie ciepłym powiewem wiatru. Czas impresji, których nie powstydziłaby się francuska bohema. Czas, który trzeba uchwycić…

Sidzina – szlak niebieski

Chwytamy ten czas w Sidzinie, przy Kaplicy na Bińkówce postawionej potajemnie w przeciągu jednej nocy w 1959r. Znajduje się w niej płaskorzeźba Matki Boskiej Sidzińskiej. Z kapliczką sąsiaduje Muzeum Kultury Ludowej Skansen w Sidzinie, przy którym wchodzimy na niebieski szlak. Po minięciu kilku domów, nie wchodzących w skład muzeum, zza ogrodzeń których wita nas szczekanie pilnujących piesków wychodzimy na rozległe pola i łąki, które pewnie też wcześniej, czy później zostaną zabudowane. Dziś wita nas piękna pogoda:)

kaplica-na-bińkówce-sidzina

Po przejściu pól, ścieżka skręca pod kątem prostym w lewo i wchodzimy do lasu. Z uwagi na porę roku i skrzywienie zawodowe grzybiarza-amatora rzucamy okiem na lewo i prawo od dróżki, ba czasem z niej schodząc, w poszukiwaniu leśnych skarbów. Jednak tym razem, nie są nam dane;)

Po przejściu ok. 3,5 km wychodzimy z lasu na Polanę Malinowe położonej na południowych zboczach Pasma Policy, na wysokości 800-840 m.n.p.m. Kiedyś istniało tu osiedle należące do Sidziny, składające się z kilku gospodarstw, które w czasie II wojny światowej pełniło funkcję zaplecza dla licznych oddziałów partyzanckich. W 1944r., po urządzeniu wielkiej obławy na partyzantów, Niemcy spacyfikowali i spalili osiedle Malinowe oraz jeszcze kilka jemu podobnych.

Na początku lat 80-tych XX wieku, staraniem dawnych partyzantów AK poświęcono kapliczkę nazywaną Kapliczką Matki Boskiej AK-owskiej. Poniżej kapliczki, w grocie, znajduje się mauzoleum partyzanckie z tabliczkami zawierającymi nazwiska i pseudonimy partyzantów oraz wierszem (z tego co pamiętam, to chyba poezja Baczyńskiego).

Kapliczka-Matki-Boskiej_AK-owskiej

Wchodzimy z powrotem na leśną ścieżkę i po przejściu kolejnego kilometra dochodzimy do Przełęczy Malinowe.

Przełęcz Malinowe (834 m.n.p.m.)

Przełęcz Malinowe położona jest w grzbiecie głównym Pasma Policy, pomiędzy szczytami Naroże (940 m.n.p.m.), do którego dojdziemy, a Judaszką (841 m.n.p.m.). Na przełęcz, poza niebieskim szlakiem, który biegnie z Sidziny do Kojszówki, można dojść czerwonym szlakiem z Bystrej Podhalańskiej, lub jeszcze dalej – z Jordanowa.

Na przełęczy znajduje się obelisk upamiętniający wspomnianą pacyfikację osiedla Maliny. Co ciekawe, w późniejszym okresie z napisu usunięto adnotację o partyzantach radzieckich.

Przełęcz-Malinowe-obelisk

Od tego miejsca idziemy szlakiem czerwonym, który stanowi fragmencik Głównego Szlaku Beskidzkiego imienia Kazimierza Sosnowskiego, biegnącego od Ustronia w Beskidzie Śląskim, aż po Wołosate w Bieszczadach.

Przez 6,5 km ścieżka wiedzie praktycznie przez las, co jakiś czas wyłaniając się z niego, by dać nam możliwość nacieszenia się beskidzką panoramą, co też czynimy. Na jednym z takich „odsłonięć” siadamy, by delektować się ciszą, widokami i kawą z termosu. Po drodze mijamy kolejno: Naroże, Soskę, Krupówkę, Urwanicę, od południa obchodzimy Okrąglicę (1239 m.n.p.m.), która jest najwyższym szczytem na trasie naszej wycieczki, aż dochodzimy na Halę Kucałową.

Hala Kucałowa – dawna hala pasterska

Hala Kucałowa to rozległa dawna hala pasterska, z której roztacza się widok na dolinę Skawicy, Beskid Makowski, Gorce i Tatry. Niekiedy Hala Kucałowa błędnie nazywana jest Halą Krupową, która znajduje się na południowych stokach Okrąglicy i wiedzie przez nią szlak zielony, którym będziemy schodzić.

Hala Kucałowa, a ściślej Przełęcz Kucałowa (1148 m.n.p.m.) to także węzeł szlaków turystycznych. Poza czerwonym GSB, mamy szlak czarny schodzący do Wielkiej Polany w Sidzinie, zielony prowadzący z Zawoi do Sidziny, a także niebieski, którym można zejść do Skawicy.

Schronisko PTTK na Hali Krupowej

Po sesji zdjęciowej na hali, gdzie notabene spotykamy dopiero pierwszych turystów, udajemy się do położonego zaledwie 200 m dalej schroniska. Budynek w góralskim stylu Schroniska PTTK na Hali Krupowej jest nie tylko miejscem noclegowym z dobrym, turystycznym menu, ale także bazą Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Gdy my kontemplujemy widoki przy kufelku zimnego piwa, Hugo smakuje swój suchy prowiant, którego porcję zawsze zabieram na tego typu eskapady. I tak w milczeniu upajamy się (nie upijamy;) widokami.

Pora wracać. Zanim jednak dojdziemy do zielonego szlaku, wychodzimy na Kocią Łapę (1182 m.n.p.m.) – szczyt na Kucałowej Hali, z którego widać wszystkie kolory jesieni.

Hala-Krupowa

Hala Krupowa

Przed nami 5 km zejście szlakiem zielonym do Sidziny, który prowadzi przez Halę Krupową i Kordelkę. Hala Krupowa zwana też Halą Sidzińską wypasana była do lat 80-tych ubiegłego wieku, a pamiątką po wypasach jest szałas pasterski w jej dolnej części.

Hala-Krupowa

Szlak, poza halą, prowadzi przez wielobarwny las skąpany w słońcu.

Hala Krupowa

Trasa wyniosła 16,5 km, a czas na jej pokonanie szacowany był na niecałe 5,5h. Nam z wszystkimi postojami zeszło nieco dłużej. Ale taki był zamysł. Że nie idziemy na czas. Że idziemy cieszyć się dniem, pogodą i oczywiście jesiennymi impresjami. Polecam!