Pierwszy śnieg na Hali Rysianka

Posted by

·

Drugi dzień grudnia. Leciutki mrozik i wstające słoneczko zapraszają do wspólnego spędzenia czasu, najlepiej aktywnie. Wybór pada na Halę Rysianka w Beskidzie Żywieckim.

Z uśmiechami na twarzach i pyszczkach oraz bagażem dobrego humoru docieramy do Sopotni Wielkiej Kolonii, gdzie wita nas pierwszy w tym roku śnieg. Na parkingu zostawiamy samochód i ruszamy niebieskim szlakiem biegnącym wzdłuż potoku Sopotnia, przy okazji testując świeżo nabyte raczki turystyczne na buty. Zgodnie z informacją, dojście do schroniska PTTK na Hali Rysianka powinno nam zająć około 2h.

Szlak niebieski na Halę Rysianka

Po przejściu kilkuset metrów, szlak skręca w prawo i trawersuje wąską ścieżką w lesie, która delikatnie prowadzi w górę. Meandruje pomiędzy drzewami, mijając je raz z lewej, raz z prawej strony. Towarzyszą nam: przedzierające się przez korony drzew słoneczne promienie, skrzypienie śniegu pod butami i łapkami oraz monotonne dźwięki pił pracujących w lesie drwali. Poza tym, cisza. Nie spotykamy nikogo.

Po przejściu około 3,5 km szlak skręca pod kątem prostym w prawo, a ścieżka w tym miejscu łączy się z drogą leśną, która w linii prostej prowadzi na halę. Spragnieni, zatrzymujemy się przy stole piknikowym, by rozkoszować się herbatką z miodem, limonką, imbirem i goździkami. Następnie ruszamy dalej, w stronę błękitnego nieba. Z każdym metrem wyżej przybywa śniegu ku uciesze naszej i naszych psiaków. W końcu wychodzimy z lasu, a naszym oczom ukazuje się widok zapierający dech w piersiach. Może również za sprawą wiejącego wiatru, o którym nie mieliśmy pojęcia idąc wśród drzew;)

Hala Rysianka

Hala Rysianka, to chyba jedno z najbardziej malowniczych miejsc w Beskidzie Żywieckim, jakie udało nam się odwiedzić i zobaczyć. Położona na wschodnich i południowo-wschodnich zboczach Rysianki, na wysokości ok. 1200 m.n.p.m. rozległa polana otoczona lasami, oferująca przepiękne widoki m.in. na Pilsko, Babią Górę oraz Tatry i Małą Fatrę. Widoki, które w połączeniu z zabawą z Hugo powaliły mnie z nóg. Dosłownie:)

Po zabawach i zachwytach, którym towarzyszyły „ochy” i „achy” skierowaliśmy się w stronę schroniska usytuowanego w górnej części hali (1290 m.n.p.m.).

Schronisko PTTK na Hali Rysianka

Historia Schroniska PTTK na Hali Rysianka sięga XX-lecia międzywojennego i Gustawa Pustelnika, który był inicjatorem jego budowy. Po różnych perypetiach, w tym nakazujących wstrzymanie prac wykończeniowych i rozbiórkę, 16 maja 1937r. nastąpiło oficjalne otwarcie schroniska. W okresie II wojny światowej stało się miejscem imprez dla kadry oficerskiej Wermachtu oraz turnusów wypoczynkowych dla niemieckich żołnierzy przebywających na urlopie. Po wojnie rozpoczęto prace remontowe wewnątrz obiektu, a w latach późniejszych przeprowadzono jego modernizację i rozbudowę.

Obecnie, Schronisko PTTK na Hali Rysianka to przytulne i kameralne miejsce, w którym można odpocząć, zjeść ciepły i pyszny posiłek, a także skorzystać z noclegu. I co najważniejsze dla nas: miejsce bardzo psyjazne!

Po obiadku, nakarmieniu psiaków i wbiciu pieczątek do Książeczek GOT PTTK wróciliśmy tą samą drogą na parking. Mam nadzieję, że wrócimy tu jeszcze wiosną, czy latem zachwycić się bogactwem roślinności, a może i piękną, złotą jesienią, która przyciągnie nas barwnymi liśćmi. Hala Rysianka to jedno z tych miejsc, które warto odwiedzić z dziećmi, by połknęły bakcyla pieszych wędrówek, a niebieski szlak, którym szliśmy z pewnością spodoba się małym turystom!